Forum ĹĽeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 9 wrz 2010, o 02:39




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Chleb na morze
PostNapisane: 25 lip 2010, o 14:15 
Bosman
Bosman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 2906
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 44
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie.
Różne ludzie miewają preferencje, różne gusta i guściki - jedni lubią pieczywo ciemne inni "dmuchaną angielską watę".
Ja lubię polski chleb :-) Posiadanie jego ma dwie zasadnicze zalety - po pierwsze nie trzeba latać w każdym porcie do sklepu spożywczego, po drugie jest smaczny a na pewno smaczniejszy niż zamorskie wynalazki piekarnicze.

Przed rejsem na Islandię szukałem w Warszawie piekarni, która zrobiłaby chleb na rejs - taki co nie ma tendencji do pleśnienia w drugiej dobie, smaczny, stosunkowo długo utrzymujący świeżość i dający się odświeżyć w piekarniku.

W czasach "dużych i automatycznych" piekarni wcale nie było łatwo znaleźć kogoś, kto złamie reżim technologiczny i potrzyma bochenki troszkę dłużej w piecu, żeby je nieco wysuszyć i "przypalić" skórkę. Mniej wilgoci w pieczywie i gruba, dobrze wypieczona skórka powodują, że chleb jest bardziej pleśnioodporny, długo świeży i nie kruszy się.

Udało mi się dogadać z managerem w piekarni "Staropolska" w podwarszawskich Markach. Facet często wędkuje w okolicach Norwegii i rozumie potrzeby żeglarzy, więc nie trzeba było mu długo tłumaczyć czego oczekuję, a nawet był na tyle miły, że sam doradził rodzaj chleba jaki mam zamówić oraz poradził jaki procent zamówienia ma być chlebusiem pokrojonym (w torbach foliowych) a jaki w całości.

W czasie rejsu chlebek się wziął i skończył i w ostatnie dni dokupowaliśmy islandzkie pieczywo tostowe, które było bardzo podłe w smaku. Tak podłe, że odbyło się wielkie szukanie i gdzieś w bakiście trafiły się zapomniane dwa bochenki naszego starego chleba. Na skórce były ślady pleśni (łatwe do usunięcia) a po skropieniu wodą i odświeżeniu w piekarniku znikły w naszych paszczach w przeciągu kilku nanosekund :-)

I tu zaczyna się reklama piekarni przyjaznej żeglarzom.

Chleb nazywa się jogurtowy! Zamawiać tu:

Piekarnia "Staropolska"
ul. Słoneczna 3D
Marki k/W-wy

tel. 22 7811635

http://www.cylex.pl/firmy/piekarnia-staropolska--ba%C5%84do-lewicka-b--10863996.html

_________________
Pozdrawiam
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 25 lip 2010, o 15:27 
Prawdziwy żeglarz
Prawdziwy żeglarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 765
Lokalizacja: South Ockendon, United Kingdom
Podziękował : 38
Otrzymał podziękowań: 22
Uprawnienia żeglarskie: Sternik jachtowy
Maar napisał(a):
(...) na pewno smaczniejszy niż zamorskie wynalazki piekarnicze.


Polimeryzowałabym...
Maar napisał(a):
odświeżyć w piekarniku.


A nie lepiej byłoby robić świeży na miejscu?

Maar napisał(a):
I tu zaczyna się reklama piekarni przyjaznej żeglarzom.


dziękuję w imieniu innych :)

_________________
Pozdrawiam, Moniia
People's Challenge Sailing Team
South Ockendon, Essex, UK

BOAT in English is an acronym.
In full it's: Bring Out Another Thousand


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 25 lip 2010, o 15:46 
Bosman
Bosman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 2906
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 44
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie.
Moniia napisał(a):
Polimeryzowałabym...
Nic nie smakuje tak jak chrupiąca skórka made in Poland :-)

Cytuj:
A nie lepiej byłoby robić świeży na miejscu?
Robiliśmy, ale... patrz wyżej :-)
Chleb własnej produkcji jest taki sobie. W piekarniku i co najgorsze w foremce nie ma możliwości upieczenia smacznego chleba.

_________________
Pozdrawiam
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 25 lip 2010, o 16:08 
Prawdziwy żeglarz
Prawdziwy żeglarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 765
Lokalizacja: South Ockendon, United Kingdom
Podziękował : 38
Otrzymał podziękowań: 22
Uprawnienia żeglarskie: Sternik jachtowy
Maar napisał(a):
Moniia napisał(a):
Polimeryzowałabym...
Nic nie smakuje tak jak chrupiąca skórka made in Poland :-)


Wiesz, że możemy tak długo? ;)

Maar napisał(a):
Cytuj:
A nie lepiej byłoby robić świeży na miejscu?
Robiliśmy, ale... patrz wyżej :-)
Chleb własnej produkcji jest taki sobie. W piekarniku i co najgorsze w foremce nie ma możliwości upieczenia smacznego chleba.


A o tym to porozmawiamy za dwa-trzy tygodnie. Szykuję się do testów :)

_________________
Pozdrawiam, Moniia
People's Challenge Sailing Team
South Ockendon, Essex, UK

BOAT in English is an acronym.
In full it's: Bring Out Another Thousand


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 28 lip 2010, o 10:02 
Prawdziwy żeglarz
Prawdziwy żeglarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 794
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 40
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Moim zdaniem średniej klasy chleb zamorski jest lepszy niż dwutygodniowy chleb z Polski. Ja z Polski zabieram chleb na 2-3 dni. Nie więcej.

A piec to mi się nie chce. Po co skoro sklep jest w każdym porcie?

_________________
Maciek"S"Kotas


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 28 lip 2010, o 10:50 
V.I.P
V.I.P

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 666
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 20
skipbulba napisał(a):
Moim zdaniem średniej klasy chleb zamorski jest lepszy niż dwutygodniowy chleb z Polski. Ja z Polski zabieram chleb na 2-3 dni. Nie więcej.

A piec to mi się nie chce. Po co skoro sklep jest w każdym porcie?

ORSP.
Ale w tym przypadku Marek był od portów daleko, więc istnieje szansa, że sklepu niet, zamknięty, chleba w większej ilości już brak itd. Ale na Bałtyku robię tak samo. Chleb na pierwszy przelot, a potem na miejscu się normalnie świeżutki chleb i bułeczki kupuje.

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 28 lip 2010, o 11:14 
Bosman
Bosman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 2906
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 44
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie.
No pewnie, że jeśli jest rejs w trybie "co doba, to port" i w dodatku odbywa się on po krajach w miarę cywilizowanych, to chlebuś można kupić na miejscu, ale nie na Bałtyku świat się kończy, wszak.

A nawet nad Bałtykiem są kraje, w których zakup pieczywa w sobotę i niedzielę jest silnie utrudniony.

_________________
Pozdrawiam
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 1 sie 2010, o 23:02 
Prawdziwy żeglarz
Prawdziwy żeglarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 23:07
Posty: 140
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 2
Uprawnienia żeglarskie: Jachtowy Sternik Mazurski
Chleb o którym pisze Marek był bardzo dobry przez 10-12 dni później był dobry, ale znam lepsze. Dwa ostatnie bochenki znalezione pod koniec rejsu to już nie zwykły odświeżony w piekarniku chleb. To jest potrawa z chleba. Przepis jest stosunkowo prosty. Trzymaj chleb na morzu przez ok trzy tygodnie (ważne jest żeby było to morze na lądzie przepis nie wyjdzie, m.in. zbyt mała ilość jodu), zaleca się żeby na jachcie śmierdziało trochę dieslem, ropą, kwasem z akumulatorów i zęzą. Jeżeli chlebek zajdzie pleśnią należy ją delikatnie usunąć. Tak przygotowany bochenek należy zmoczyć wodą odstaną przynajmniej 7 dni w lekko rdzewiejących zbiornikach na słodką wodę, po czym włożyć do nagrzanego piekarnika. Po ok 15 min (należy sprawdzać bo co piekarnik to czas jest inny) potrawa jest gotowa. Podawać suchą krakowską, która leżakował w tych samych warunkach co chleb. Inna szkoła mówi o podawaniu ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Polecam naprawdę - pycha.

_________________
Olek Kwaśniewski
http://www.olek.waw.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 3 sie 2010, o 08:04 
Prawdziwy żeglarz
Prawdziwy żeglarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 794
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 40
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Maar napisał(a):
No pewnie, że jeśli jest rejs w trybie "co doba, to port" i w dodatku odbywa się on po krajach w miarę cywilizowanych, to chlebuś można kupić na miejscu, ale nie na Bałtyku świat się kończy, wszak.

A nawet nad Bałtykiem są kraje, w których zakup pieczywa w sobotę i niedzielę jest silnie utrudniony.


Ja tam nie wiem. Wyczyn żeglarski się mi skończył lat temu kilka:) nawet na Spitsbergen Zwierzak nie może mnie wyciągnąć :) generalnie pływam tam gdzie jest cywilizacja. Jak nie ma chleba znaczy nie ma cywilizacji :)

PS. w ogóle coś ze mną nie tak :( nawet dobowe przeloty mnie nudzą. Sprzedac łódkę i kupić sobie GoldWinga? (taki hermetyczny żarcik z pokłądu Aliflanke ;) )

_________________
Maciek"S"Kotas


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 20 sie 2010, o 09:47 
maniak żeglarstwa

Dołączył(a): 19 sty 2010, o 11:31
Posty: 107
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: st. jach.
Nie Polski Chleb sest de best :D, wszsytko inne to podróba :D te inne to nawet chleba nie widziały :D

Minie aż serce się krajało jak drugi wyrzucał spleśniałe bocheniki za burtę przeciez to się dało uratować :(

W całej rozciągłości pomieram Maar'a


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 20 sie 2010, o 17:39 
V.I.P
V.I.P

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 666
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 20
Polski chleb jest de best, ale normalny chleb nie wytrzymuje dwóch tygodni. Te, które wytrzymują (czytaj: nie są w stanie spleśnieć przez ten czas) są naszprycowane spirytusem albo inną chemią i ich smak ma odległy związek ze smakiem tego co kupujesz codziennie w piekarni :)
mbober1 napisał(a):
Minie aż serce się krajało jak drugi wyrzucał spleśniałe bocheniki za burtę przeciez to się dało uratować :(
To był jakiś rejs typu survival? ;) Jak pływałem z kapitanami "ze starej szkoły", to również ratowali spleśniały chleb, spleśniały dżem, spleśniałe kiełbasy (sam nacierałem morską wodą, podobno pomaga :?) i zjeść też się oczywiście da. Tylko po co, skoro w warunkach Bałtyku jest się w porcie co max 2-3 dni?

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 20 sie 2010, o 18:09 
maniak żeglarstwa

Dołączył(a): 19 sty 2010, o 11:31
Posty: 107
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: st. jach.
gf
Cytuj:
To był jakiś rejs typu survival?
Cytuj:


Mając Jonasza na pokładzie to był survival :D :wink:

Cytuj:
Jak pływałem z kapitanami "ze starej szkoły", to również ratowali spleśniały chleb, spleśniały dżem, spleśniałe kiełbasy (sam nacierałem morską wodą, podobno pomaga ) i zjeść też się oczywiście da. Tylko po co, skoro w warunkach Bałtyku jest się w porcie co max 2-3 dni?


Masz rację. Robiac krajówke masz dostęp do świerzego polskiego chleba, udając się w gdzie inndziej też jest świeży ale to już nie tensam :D.

Poprostu nie lubię dmuchańców. :D.

Ale jak meszek jest już za duży to jednak za burtę :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 20 sie 2010, o 19:41 
żeglarz szuwarowy

Dołączył(a): 23 lip 2010, o 13:05
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 3
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Jak już nie ma innego wyjścia, to i z "dmuchawców" można co nieco zrobić. Trzeba dać im podeschnąć. Potem jak na tarce, wcieramy w poszczególne kromeczki czosnek, byle dużo tego czosnku.
Trzepiemy jaja i maczamy te kromeczki, a potem na patelnie i robimy "porwas".

Pozdrawiam, DP


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 21 sie 2010, o 21:21 
żeglarz szuwarowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2010, o 15:05
Posty: 22
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 2
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz jachtowy
A jakby taki chleb od razu odpowiednio zasuszyć i przed użyciem odświeżać metodą woda + piekarnik?
Teoretycznie suchy chleb odpowiednio przetrzymywany powinien wytrzymać nawet rejs przez Atlantyk.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 21 sie 2010, o 22:04 
Bosman
Bosman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 2906
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 44
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie.
Nie trzeba wcześniej, można go suszyć już na burcie.

_________________
Pozdrawiam
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 22 sie 2010, o 01:36 
V.I.P
V.I.P

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 666
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 20
O ile jest ochota i piekarnik, to myślę że nie jest źle. Pamiętam, że kilka lat temu tak właśnie przygotowywano chleb na Pogorii i po 3 tygodniach nadal przypominał w smaku chleb. Czuć było wprawdzie efekt tostowy, ale dawał radę :)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 26 sie 2010, o 18:35 
żeglarz szuwarowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 sie 2010, o 14:25
Posty: 84
Podziękował : 34
Otrzymał podziękowań: 4
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar no no powiem Ci szanowny kolego że jesteś mistrzuniu, :wink:

tak sobie poczytałem i też jestem zwolennikiem polskiego chleba,
może i wielu teraz zacznie mnie karcić, ale niedawno dostałem maszynę do robienia chleba,
podszedłem do tego sceptycznie ale spróbowałem,
wrzuca się pół kg mąki 300ml wody, drożdże (niewielką ilość) i jak ktoś lubi można
wkroić ziemniaka w kostkę, słoneczki, pestki dyni kto co lubi,
maszynka sama miesza no i wypieka rzecz jasna, w domu pachnie chlebem,
a taki chlebuś nawet po 6-10 dniach jest pyszniutki, choć może nie pierwszego pieczenia...
ale da się zjeść ze smakiem, można zrobić rożne ziarniste, pszenne,
mieszać ziarna, kombinować z mąka etc...

choć przy Waszych pomysłach chylę głowę i skromnie czytam Wasze pomysły,
które zaiste można spokojnie wdrożyć w menu kolejnego rejsu i zapewne
ku zadowoleniu staną się kanonem jeśli chodzi o pieczenie chleba,

dobra już dość mojego wodolejstwa, bo coś czuję, że i tak spalę na panewce :)

Pozdrowionka dla Was

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 26 sie 2010, o 21:03 
V.I.P
V.I.P

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 666
Podziękował : 2
Otrzymał podziękowań: 20
Nie ma co karcić, zapraszam na rejs razem z maszynką ;)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 26 sie 2010, o 22:27 
ekspert żeglarstwa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2009, o 21:11
Posty: 364
Lokalizacja: Notteroy/Norwegia
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 2
Uprawnienia żeglarskie: polskie, zupelnie niepotrzebne
Wszystkim żeglującym wzdłuż norweskich wybrzeży polecam chleb opakowany próżniowo do podpieczenia. Może leżeć nawet i miesiąć, potem wystarczy tylko wyjąć z foli wlożyć na 10 min do piekarnika by mieć świeżutki i pyszny chlebek, pelnoziarnisty nawet i ciepły.

_________________
Każdy powód jest dobry by być żeglarzem
Pozdrawiam
Jacek P. Pianowski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Chleb na morze
PostNapisane: 27 sie 2010, o 01:20 
Prawdziwy żeglarz
Prawdziwy żeglarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 17:44
Posty: 284
Lokalizacja: Hajduki Wielkie
Podziękował : 9
Otrzymał podziękowań: 14
Uprawnienia żeglarskie: starszy galernik
Marku, u Nas w Hanysowie, znam dwie pikarnie u Piekielnika i Piechy. W tej drugiej brałem pieczywo, gorące chleby na ostatni rejs o godzinie 0300. Z 18 gorącyh, dużych chlebów na staek trafiłło 17 :D.( jeden sie strocił i żoden nie wi kaj :) ) Te 17 zapakowane w papirowe tytki (torebki) w piekarni po wstępnym "oddaniu" na burcie (odparowaniu), zosatły zapakowane parami w nylonbojtliki (torby foliowe) i schlone w w bakistach ( schowane w schowkach) i tak przetrwały 10 dni rejsu w niezmienionym stanie, aż się straciły (zniłykły). :D
Polecam te piekarnie.

Na pozostałe dni mieliśmy toster i pieczywo tostowe.

_________________
Pozdrawiam
Jarek "borufa" Borówka


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:

Stocznia jachtowa | lagunayachts.pl | lagunayachts.eu| dmoz
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL



Regulamin forum

Żeglarstwo na zegluj.net


Szanty mp3 - ponad 300 plików!